Fanowskie spotkanie z Grabażem w WM Fono

Czy własnoręcznie wytłoczenie płyty winylowej może być spełnieniem marzeń? Może. My jednak podnosimy poprzeczkę wyżej! Razem z SP Records i Antyradiem zorganizowaliśmy w naszej tłoczni spotkanie z Krzysztofem “Grabażem” Grabowskim, który w WM Fono spotkał się z fanami i wspólnie z nimi wytłoczył analogowe egzemplarze najnowszego albumu Pidżama Porno “Sprzedawca jutra”.

Znów zaczniemy od pytania. Czy warto brać udział w konkursach? Zdecydowanie tak! Przekonali się o tym szczęśliwcy, którzy zaangażowali się w przygotowany przez SP Records konkurs, w którym do wygrania było spotkanie z liderem Pidżama Porno, a także własnoręcznie wytłoczenie najnowszego wydawnictwa wspomnianego zespołu. Tych kilkanaście osób miało okazję nie tylko sprawdzić jak proces przygotowania płyty winylowej wygląda “od kuchni”, ale także wykonać własny, oryginalny egzemplarz albumu “Sprzedawca jutra”. Poziom endorfin przekładał się na szerokość uśmiechów, czego najlepsze dowody można znaleźć w galerii poniżej.

 

Po spotkaniu z fanami odbyliśmy jeszcze z Grabażem indywidualną rozmowę, pytając go między innymi o winyle właśnie.

 

Daniel Kuśmierzak: Pamiętasz swoją pierwszą styczność z winylami?

Krzysztof “Grabaż” Grabowski: Z dzieciństwa pamiętam pocztówki dźwiękowe, które podkradałem mamie. Mama była melomanką, więc miała ich sporo.

 

Czyli to rodzice zaszczepili w Tobie zainteresowanie płytami analogowymi?

Zdecydowanie. Jak byłem bardzo młody mama kupiła gramofon, ukrywając ten fakt przed tatą. Potem kupowała na winylu albumy i piosenki swoich ulubionych wokalistek i wokalistów. To była w większości popowa kolekcja. Rodzice lubili ładne melodie, z kolei dla mnie kupowali bajki. A że byłem chorowitym dzieckiem i często zostawałem w domu, to te bajki leciały w domu na okrągło. Ja się uczyłem ich na pamięć i później, gdy już zdrowy przychodziłem do przedszkola to śpiewałem je przed całą grupą. Można powiedzieć, że to były moje pierwsze występy na żywo.

 

W którym momencie zatem, pojawił się u Ciebie bunt?

Świadomie przyszedł konkretnie w roku 1982, kiedy byłem już nastolatkiem i pojechałem do Jarocina. Usłyszałem zespół SS20 i kilka innych kapel. Spowodowało to we mnie przemianę – na festiwal przyjechał Krzysiek, a wyjechał Krzysztof punk. Zobaczyłem tam ludzi, którzy wyglądają zupełnie inaczej niż ci, którymi otaczałem się na co dzień. No i nie ukrywam, że mi się to bardzo spodobało.

 

Gdybyś miał na półce miejsce tylko dla 5 albumów, co byś wybrał?

Zawsze na pierwszym miejscu The Beatles “Sgt Pepper’s Lonely Hearts Club Band”, kolejne to: The Clash “Londong Calling”, I znów Beatlesi z albumami “Revolver” i “Abbey Road”, a piąta… niech będzie Jane’s Addiction “Ritual de lo Habitual”.

 

Kolekcjonujesz muzykę? Kupujesz winyle lub płyty CD?

Mam kolekcję kompaktów, blisko 5000 sztuk i nie mam już gdzie ich chować. Natomiast 20-kilka lat temu mój szwagier pożyczył ode mnie gramofon i do tej pory mi nie oddał, co powoduje kłopot w zbieraniu winyli (śmiech). Natomiast jestem fetyszystą płyt winylowych. Widok winyli zawsze cieszy moje oczy, lubię ich dotykać, mają nawet specyficzny zapach – podobnie zresztą jak okładka. Do tego dochodzi cały ceremoniał kładzenia płyty na talerz gramofonu, to jest coś niesamowitego! Podejrzewam, że zostało mi to z dzieciństwa.

 

A jeśli już kupujesz, to są to wydawnictwa dobrze ci znane, czy zdarza ci się wybrać coś spontanicznie?

Rzadko kiedy kupuję płyty za sprawą impulsu, ale zdarzały się takie przypadki. Owszem, bywało tak, że trafiałem na kumatych sprzedawców, którzy znali mnie i mój gust, i potrafili od siebie coś zaproponować.

 

Na koniec pytanie o Wasz najnowszy album. „Sprzedawca jutra” będzie oficjalnie dostępny do odsłuchu już w ten piątek. Czego słuchacze mogą się spodziewać po tym wydawnictwie?

Na tej płycie jest przede wszystkim mnóstwo rock and rolla! Nie ma żadnych klawiszy, smyczków, instrumentów dętych. Od początku do końca jest to czysta muzyka gitarowa. Są bas, wiosła, perka i wokal, czyli klasyczny rockandrollowy skład. Piosenki są dosyć energiczne, niektóre z pewnością świetnie sprawdzą się w pogo.

Polub lub udostępnij:

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *